rzecz o pieczeniu chleba

Mam takie marzenie. O domu. O maleńkiej piekarni. Takiej chrupiącej manufakturze. O półkach i skrzynkach drewnianych pełnych świeżych bagietek i bochnów chleba. O zapachu, który o świcie przenika przez ściany i ulatuje po całej wsi z pieca chlebowego. O bukieciku stokrotek z ogródka, albo garści czereśni na drogę do każdego bochenka. O zamiataniu wieczorem drewnianej podłogi z okruchów chrupiącej skórki, mąki i małych szczęść, które daje świeży chleb…

Tymczasem uczę się. Taki prezent tylko od siebie dla siebie. Krok bliżej do spełnionego marzenia.

k  j  m  i  l

||||| Like It 0 I Like It! |||||

One Comment

Komentarze są zamknięte.